Cześć kochani! Właśnie wróciłam ze spaceru po Warszawie wraz z moją rodziną. Słońce pięknie świeciło ale było dość chłodnawo. Byliśmy w parku Moczydło i widzieliśmy dziewczynkę ,która była razem ze swoimi rodzicami na spacerze. Niestety nie szła na swoich nóżkach ale jechała w wózku inwalidzkim. Dziewczynka była jak "roślinka" . Nie umie mówić , sama jeść ani pić. Jest zdana tylko na swoich rodziców. Jestem bardzo wrażliwą osobą i strasznie zrobiło mi się żal nie tylko tej dziewczynki ale również innych osób chorych oraz niepełnoprawnych. Gdy wracaliśmy do domu prawie całą drogę powrotną milczałam ,ponieważ myślałam dlaczego Pan Bóg tak karze ludzi kalectwem oraz różnymi chorobami. Czasami chciałabym żeby te wszystkie choroby , nieszczęścia i kalectwa spadły mnie ,a nie innych. Często widzę jak ludzie na osoby niepełnosprawne ruchowo lub umysłowo patrzą "spod byka" i ich odtrącają. Moja najlepsza przyjaciółka jest osobą niepełnosprawną ruchowo i ja jej nie odtrącam. Przecież takie osoby są tacy sami jak my tylko mają problem np: z poruszaniem się samemu. Naprawdę nie rozumiem takich osób ,którzy nie traktują osób jak równych sobie tylko dlatego ,że potrzebują naszej pomocy. Nie odtrącajmy ich bo być może to nam kiedyś coś się może stać i to właśnie my będziemy potrzebowali ich pomocy. A oni mogą "odpłacić" nam się tym samym tylko dlatego ,że my im kiedyś nie pomogliśmy. Ale oni tacy nie są. Bo wiedzą ,że wy też potrzebujecie pomocy tak samo jak oni ,więc "podadzą Wam rękę". Niektórzy ludzie są naprawdę obojętni na krzywdę i cierpienie innych ,a ja zastanawiam się dlaczego tacy jesteśmy?! Więc może przestańmy być obojętni i pomóżmy innym bo nigdy nie wiadomo co nas w życiu spotka. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jaki los napisało nam życie... Dlatego mam dla Was apel dotyczący Fundacji Polsat, która pomaga dziecią już od wielu lat. A oto ta wiadomość:
"Wpisz numer KRS 0000135921 wybranej przez Ciebie organizacji pożytku publicznego do deklaracji podatkowej. Twój 1% ma wielką wartość !"
Pomóżmy innym! Oni potrzebują naszej pomocy!:)
Moi rodzice zawsze oddają 1% , no może nie wtedy kiedy zapomną , ale to się rzadko zdarza.;]
OdpowiedzUsuńCieszę się:)
OdpowiedzUsuń