Hej miśki! Ale dzisiaj był ciepły dzień co nie? (przynajmniej był ciepły w Warszawie) U mnie dzisiaj było aż 27 stopni!!!! :o Jak dzisiaj spojrzałam na termometr to aż nie mogłam uwierzyć ,że jest aż tak ciepło!! Wiecie ,że koło mnie to już dzisiaj otworzyli basen? Moim zdaniem mimo takiej wysokiej temperatury jeszcze aż tak ziemia i woda nie są aż tak nagrzane ,żeby się móc kąpać w basenie. No ale ,cóż "wariatów" nie brak! Np: mój chłopak! (powiem Wam ,że na basenie było całkiem sporo ludzi) Dzisiaj się Łukaszowi coś "w dupie zagotowało" i musiał koniecznie iść na NIE kryty basen! No ,cóż nie było na to żadnej rady i musiałam z nim iść! Nie zgadzał się na to ,żeby jego rodzice z nim poszli , musiałam ja!Oczywiście ja się nie kąpałam w basenie ,ponieważ mam rozum i nie chcę dostać potem zapalenia płuc albo czegoś innego! Ja siedziałam na kocu na trawie i czekałam aż mój chłopak wróci. Po jakieś 3 godzinach wróciliśmy do domu. Zjedliśmy obiad i wyszliśmy do parku na spacer. Chodziliśmy po pięknym parku trzymając się za ręce ,ale niestety tą piękną chwilę przerwała nam mama mojego chłopaka dzwoniąc do niego. Kazała mu jak najszybciej wracać do domu bo są w lodziarni i chcą ,abyśmy my też nimi tam byli. Po długich namowach jego mamy Łukasz zgodził się. Każdy zjadł po wielkim pucharze lodów. Oczywiście ja całego nie zjadłam bo nie dałam rady. Później musieliśmy już z Łukaszem się pożegnać bo już było późno.
Ale ja Was zanudzam co nie?
Ps. Czy bransoletki z imieniem robi się na zamówienie?
Bye! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz